Dlaczego mało zarabiasz?

🔥 Dlaczego mało zarabiasz?

“Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Do czasu. Do czasu, gdy dowiedziałem się, że zarabia więcej ode mnie”.

Auć.

❓Czemu zarabiamy różne kwoty za “to samo”? ❓Dlaczego nikt nie dostrzega mojej wartości? ❓Jak to jest, że “gówniara z paletkom” może wyciągać takie astronomiczne kwoty, a ja jestem stale niedoceniany/a?

Pogadajmy o kasie. Dlaczego mało zarabiasz?

❌ Nie weryfikujesz swojej wartości rynkowej

“Bo na rozmowach o pracę bywa się tylko wówczas, gdy aktywnie szuka się pracy”. Błąd! Regularne omijanie rozmów o pracę sprawia, że tracisz punkt odniesienia i obiektywne przesłanki informujące Cię o potencjale nawiązania współpracy z innymi podmiotami. Co więcej, tracisz również orientację co do wysokości oferowanego wynagrodzenia.

❌ Popadasz w klątwę złotej klatki

Odklejenie od rynkowej rzeczywistości, która toczy się poza Twoją firmą wpływa również na Twoją pewność siebie. Rozmowy stają się dla Ciebie coraz bardziej stresogenne, bo są czymś nowym, obcym i wiążą się ze zmianą. Po drugie, im dalej w las, tym bardziej dwoją i troją się Twoje zmartwienia, obawy i domysły. Zaczynasz projektować samospełniające się przepowiednie: “Tutaj może nie jest dobrze, ale przynajmniej jakoś jest” “Mam zatrudnienie tutaj w firmie, a tam to nie wiadomo”, ”Być może tak naprawdę jestem do niczego i tylko ta firma mnie ceni”

Psst, na wszystkie 3 pytania możesz uzyskać jednoznaczną odpowiedź, podejmując rozmowy z innymi firmami :)

❌ Jesteś w branży z przypadku

Niby banał, a jednak nadal wielu kandydatów w mniej lub bardziej bezpośredni sposób sygnalizuje, że szuka “czegokolwiek”. Idąc za klasykiem “coś nie coś potrafię”, ale w sumie to nie wiem w którą stronę chcę iść i jest mi to obojętne. Nie wiem co się dzieje w branży, nie sprawdzam raportów płacowych, robię to “za co mi płacą” i nic więcej. Coś tam robiłem, więc coś mogę na tej podstawie robić. Czego chcę? Ano pracy, po to tu jestem, nie? Jakiej? Jakiejkolwiek. Dając taki sygnał potencjalnemu pracodawcy nie licz na docenienie w formie finansowej. Wiem, że jest to dość brutalna parafraza, jednak jeżeli operujesz na tak niskim poziomie konkretów, niezależnie od tego w jak kwieciste słowa ubierzesz swoje deklaracje - nadal mają one mniej więcej taki wydźwięk.

💸 A już jutro pogadamy o tym jak rozmawiać i jak NIE rozmawiać o podwyżce.

…………

🔔 Interesują Cię treści na temat rekrutacji i HR? Kliknij “zaobserwuj” na moim profilu  i dodaj mnie do swojej sieci.

🤝 Chcesz zaprosić mnie do wypowiedzi eksperckiej, wywiadu, webinaru albo swojego podcastu? Napisz na [email protected]

🩵 Pamiętaj, że znajdziesz mnie również na moim Instagramie: hrismatic.

Powiązane

Milcz albo mów jak profesjonalista. Jak nie uwłaczać sobie na rozmowie o pracę?

📃 “Certyfikatu żadnego nie mam, ale dogadam się” - padło na rozmowie rekrutacyjnej na stanowisko, gdzie płynny angielski był KLUCZOWYM wymaganiem.

Czytaj dalej

Jedna rada o CV, której nikt Ci nie dał.

Prawdopodobnie nie chcesz tego usłyszeć, ale.. ❌ Nie mów mi, ile masz lat doświadczenia. ✅ Powiedz mi, ile problemów rozwiązałeś.

Czytaj dalej

Nie jesteś swoim CV. Jak uwolnić się od zawodowych kompleksów?

❌ “Muszę być dyrektorem przed trzydziestką” ❌ “Zarabiam mniej niż koledzy, więc jestem gorszy/a” ❌ “Bez tej pracy jestem nikim”

Czytaj dalej