Zmieniamy pracę, ale nie mówimy, że przeżywamy żałobę

Opublikowano 18 sierpnia 2025
1 min czytania

🟢 Mówimy: „Zmieniam pracę.” 🔴 Nie mówimy: „Przeżywam żałobę.”

❌ Nie mówimy o lęku, niepewności, wstydzie, strachu przed oceną. ✅ Mówimy o entuzjazmie, otwartości na wyzwania, o byciu zmotywowanym.

Bo „tak trzeba”, prawda? 🤷

Myśleliście kiedyś, jak bardzo to sztuczne? Czy Was też uderza ta presja pozytywności?

Od dłuższego czasu, obcując z tymi emocjami – teraz jako doradczyni kariery – widzę, jak bardzo to boli. I naprawdę - nie chcę i nie potrafię już udawać, że „zmiana pracy” to tylko nowe okno w CV, “wyzwanie”, “ekscytująca okazja”.

Bo tak nie jest. Prawda jest taka, że nieważne jak “mocni” na rynku jesteśmy, ile kontaktów, czy rozrośniętej sieci nie mamy - teoretycznie zwalniamy tempo, a serce wali jak nigdy.

Serio. Oglądałam to u największych wyjadaczy. Przechodzili z firmy do firmy, ale jednocześnie dziwnym trafem po drodze łysieli, chudli 10 kg i nabawiali się astmy.

Ale przecież jesteśmy szefami. Mamy wszystko pod kontrolą. To firma traci - idioci, prymitywi. My jesteśmy górą.

Ostatnio znajomy powiedział mi bez owijania:

„Odkąd przeszedłem na swoje – pół roku temu, nie sprzedałem ani jednej usługi. Popadam w długi. Ale muszę w sieci budować wizerunek sukcesu, bo przecież gdybym to przyznał, to nikt by u mnie nie kupił, co nie?”

I za każdym razem, gdy to słyszę uruchamia mi się już tylko… współczucie. Dawniej miałam złość – jak można tak kłamać? Dlaczego ci ludzie nie obnażają się z bezradnością, dlaczego tak udają?

Ok, ja zacznę: Naprawdę, nawet dziś – kiedy teoretycznie już wszystko w mojej karierze jest ułożone i gra – czasem nachodzi mnie strach, czy dam radę. Czy dobra passa się nie odwróci. Budzi się syndrom oszusta - czy to mój wpływ, czy przypadek i kiedy klienci przestaną przychodzić, to sobie nie poradzę?

❓ Dlaczego tak bardzo boimy się pokazać prawdę? Kto nam to wmówił? Czy to nam odbiera idealistyczny wymiar “boskości”?

👉 Co o tym sądzicie? Doświadczyliście tego? Podzielcie się swoją perspektywą (albo swoją niewypowiedzianą historią).

Powiązane artykuły

Wybieramy je w oparciu o kategorie i najnowsze publikacje na blogu.